Decoupage, rękodzieło artystyczne... To moje pasje... moje hobby... galeria decoupage, maski, manekiny, lampy, ceramika, pudła, pojemniki... deseczki, wazony, lampiony...
sobota, 27 lutego 2010

Kilka dni temu wreszcie zdecydowałam się na dopełnienie swojej wiedzy w dziedzinie decoupage'u i wylądowałam w pracowni wszystkim znanej Asket.

Szczerze mówiąc dojrzewałam do patchworków ponad rok, aż wreszcie się dojrzałam i się zdecydowałam.

I nie żałuję, gdyż technika ta przypadła mi do gustu.

Choć zaczynając moje naukowe dzieła miałam mieszane uczucia mimo chęci wielkich, aby popełnić patchworkowego twora.

I oto... efekt końcowy spodobał mi sie tak bardzo, że dnia następnego usiadłam i zawzięłam się na chustecznik w tym samym stylu. Jak będzie gotów to się chwalić będę.

A teraz pokazuję moje wystudiowane w tym tygodniu u Asket dzieła...

zegar patchworkowy

Zegar patchworkowy gotowy do lakierowania

zawieszka kibelek

Zawieszka KIBELEK też gotowa do polakierowania

I wszystko razem:

patchworki

Na koniec polecam wszystkim szalonym decoupagystkom, ktore kochają pędzel i farby, gdyż na tym przede wszystkim polega decoupage patchworkowy. Naprawdę polecam i życzę miłej zabawy.

środa, 17 lutego 2010

Tak robiąc serduszka wpadłam w wir aniołków. Porwał mnie ich dobry duszek i nie mogłam mu się oprzeć. tym sposobem powstała seria janiołkowa...

Bardzo proste wykonanie, podkład ciemny, świeczka, cieniowane tło, postarzenie, aniołek z serwetki, konturówka, trochę farb i gotowe...

obrazek z janiołkiem

Dwa malutkie obrazki z aniołkami... jeden wykonany tak jak poprzedni, a drugi tylko cieniowany bez postarzeń... 

obrazki dwa

I serduszko, które zrobiłam metodzą crackla dla ukochanej Mamy...

serduszko dla Mamy

to jeszcze nie koniec...

serce

a to druga strona

serce2

 

wtorek, 16 lutego 2010

"Serduszko puka w rutmie cza-cza..."

Chociaż jestem już dużą dziewczynką, ale lubię bardzo serduszka. I w związku z tym, że był ostatnimi czasy dzień Świętego Valentego narobiłam troszkę serduszek. Serduszek, które miały ucieszyć kilka osób w tym i mnie, gdyż tworzenie ich sprawiało mi ogromną radość.

I oto i  one: postarzone, popękane... zwykłe serduszka, a takie cieplutkie jak komuś je wręczamy...

serca

I kolejne...

serducho

i jeszcze jedno...

serducho2

 I tak oto powstają... od niechcenia, z uczucia, z chęci, z przyjemności, z miłości...

środa, 10 lutego 2010

Zaczarowany Kociołek to mój świat. To świat widziany moimi oczami i duszą. Świat pełen magi. Możliwością dodania koloru naszemu szaremu otoczeniu. Moje pasje, które pomagają mi zapomnieć się tworząc coś pięknego, co cieszy... mnie i moich bliskich. To inspiracje, które powstają czasami w najmniej oczekiwanym momencie. Wgłebianie się w świat zaczarowany... kolorem, wyobraźnią, książką, baśnią, przeżyciami. W powstawanych kompozycjach odzwierciedla się dana chwila, samopoczucie, miłość, smutek... czar ulotnych chwil i przeżyć...

Jak widać blog dopiero powstaje. Nigdy wcześniej nie prowadziłam takich zapisków. Zaczęłam go prowadzić, ponieważ chciałabym podzielić się moją pasją, którą jest decoupage i nie tylko. Pokazać, że każdy ludzik coś ma ukryte w duszy i czy wcześniej czy później to wypłynie.

Decoupage'm zainteresowałam się już kilka lat temu, po długich poszukiwaniach. Pierwsze kroki jakie poczęłam w tej dziedzinie to spacer po księgarniach, gdzie zaczęły się poszukiwania książek o tej tematyce. Jak się okazało nie zaspokoiły one mojej potzreby wiedzy na ten temat, co spowodowało dalsze poszukiwania. Bardziej dociekliwe, doprowadzające mnie do pewnej Galerii Decoupage'u. Do osoby, która zajmuje się tym od epoki lodowcowej i z podobnymi poczatkami jak moje. Tak się zaczęła nasza przyjazna znajomość, która trwa do dzisiaj. Przez ten czas nauczyła mnie wiele o tej technice i sposobie odkrywania nowych pomysłów we własnej głowie i duszy. Została moją mistrzynią decoupage'u. Moim Guru w tej dziedzinie. Doszło do tego, że widząc jakiś wzór wiem co chciałabym, aby z tego wyszło. Przez co kupuję serwetki, papiery czasami jak psychicznie chora, ale to jest silniejsze ode mnie. Pracuję nad sobą, ale ciężko czasami...

Teraz realizuję własne projekty i pomysły. Zajmuję się tym od kilku lat i wciąż czerpię z tego ogromną przyjemność i satysfakcję.

Krótko mówiac - uzależniłam się.

Jestem z natury osobą dość niecierpliwą i jak zaczynam coś robić to od razu chciałabym widzieć efekty mojej pracy. A z reguły na efekt należy poczekać. W decoupage wykonując pracę krok po kroku widzę, że coś się dzieje. Przedmiot, który przywołuję do życia zaczyna nabierać barw i duszy. Powoli odżywa i to dzięki mnie. I wo właśnie napędza mnie do dalszej pracy, aby szybciej zobaczyć efekt końcowy. Ale to co powstaje nie zawsze jest takie jak sobie wyobrażałam na początku planujac daną kompozycję. Czasami podczas pracy zachodzą pewne zmiany, powstają pomysły, które zmieniają tworząną kompozycję. I to właśnie mi sie podoba w decoupage'u.

Teraz pokażę kilka ostatnich moich prac...

Obrazek Kwiatów w przestrzeni...

Kwiaty Margo

Lampiony Małe nie tylko świąteczne...

Lampiony

Duże Lampiony...

Inne Lampiony

(oj! zdjęcie troszkę kiepskie, ale takie tylko posiadam)

Mój pierwszy Zegar Anielski, ale jaki to styl...? Hmm...

Zegar

A to zbiór mioch niektórych prac...

zbiorówka

Chorobcia! Muszę chyba zmienić aparat!

Decoupage nie jest jedyną dziedziną, w której się realizuję. Mam jeszcze kilka pomysłów, w których stawiam pierwsze kroki, wracam do dawnych hobby... tylko czasu brakuje... ale to innym razem.

 

 

 

czwartek, 04 lutego 2010

Tak właściwie jestem sama zdziwiona... ale takowa rzecz się jednak stała. Wychowałam Listonosza! Tu gdzie mieszkam, a mieszkam od nie tak dawna, ale na tyle długo, aby zapoznać miejscowe zwyczaje. Nie wiem czy obowiązujące, ale napewno istniejące. Każdy wchodzi do każdego bez pukania, czy bez zapowiedzi... Szlak mnie trafia na takie dawnowsiowe zwyczaje, nie obrażając nikogo oczywiście. Ja nauczona, że bez pukania i odzewu się nie wchodzi, tłumacząc: nieproszony nie wchodź bo oberwiesz...

A tu każdy do każdego jak do siebie... bo mam sprawę do somsiada, bo listonosz, bo korą i ziemią handluję, bo coś jeszcze... i włazi taki Włazik beszczelnie. A wiadomo, jak to w domowych pieleszach bywa nie zawsze człowiek odziany bywa do końca i stara się czuć jak u siebie, a tu niespodzianka. A ku ku... Jestem ci ja! Domokrążcy podjeżdżając cisną klakson: wychodź błaźnie podjechałem i mam sprawę! Rany. Co za zwyczaj paskudny. Aż mnie czasami krew zalewa. A jakże Listonosz należał również do grona tych poczciwców. Jednak od jakiegoś czasu pewnego podjeżdża, nie wrzeszczy, podchodzi pod dom i grzecznie puka do drzwi uśmiechnięty miło. Jeszcze łapie od razu za klamkę, ale to już rzadziej mu sie zdarza, bo wie że to nie mile widziane w tym domostwie. Tak bardziej ludzko i miastowo. Ludziska kochane.

Nie do wiary, ale naprawdę wychowałam Listonosza... A to już cosik jest. Może dalej pójdzie gładko.

Takie widocznie uroki mieszkania poza miastem, alem przywykiem do siebie i będzie łatwiej...

środa, 03 lutego 2010

"Talent to dar uniwersalny,

trzeba mieć jednak wiele odwagi, aby z niego korzystać,

a zatem nie lękaj się być najlepszym."

Paulo Coelho fr."Zwycięzca jest sam"

talent

Hmm...

wtorek, 02 lutego 2010

 "Godzina czytania jest godziną skradzioną z raju."

To wypowiedź Thomas'a Whartona, pod któryą podpisuję się całą sobą.

Suszone czerwona róża na otwartej stare książki

Znalazłam właśnie takie ładne zdjątko w necie ze starymi rękopisami.

(oto strona właściciela zdjęcia htttp://pl.123rf.com/photo_2530512.html) ale ono jest takie piękne, że dlatego pozwoliłam sobie.

Magicznie wyglądają takie staruszki. Jakby były zaczarowane. Może są, kto wie. Zawsze mi się podobały i ciągnęły swoją tajemniczością. Stare zapomniane księgi, druki, rękodzieła... Zawsze wciągał mnie sam ich widok. Mają w sobie dużo magi, tajemnicy i czaru. Ukrywają tyle ciekawych rzeczy, historii, czasu... nawet pewnie nie jesteśmy sobie tego wyobrazić... Grube, stare, zapisane atramentem, często nieczytelne, arkusze kart spinanych później w księgi...

Może też dlatego wciągnął mnie świat Hogwardu. Tajemniczy i zaczarowany. Nie ukrywam jestem fanką Harrego Poterra... ale także odkryłam trylogię Czarnego Maga, którą polecam gorąco. To tak z innej beczki...

Kolejnym moim czytadłem, ktory mnie wciągną w swój świat jest saga Zmierzchu. Historia młodej dziewczyny, nastolatki i wampira, który nie chce być taki jak inne wampiry. Odnajduje on swoją miłość w po stu latach samotności i boi sie w nią uwieżyć... Nie mogę doczekać się na kolejny tom, który jeszcze nie został wydany w Polsce. I tak buszując po księgarni trafiłam na serię Dom nocy, który muszę przyznać może być interesującą lekturą... hmm

Pasjonatom świata magicznego i tajemniczego życia polecam.  

 

 

Decoupage Margo

Właśnie.... moja pasja, moje hobby, moje zauroczenie... to decoupage...

Ten blog nie będzie miał formy pamiętnika o moim prywatnym życiu. Będę pisała tu o mojej pasji, którą zaraziłam się kilka lat temu i trwa ona nadal.

Jest nią decoupage i związane z tą dziedziną rzeczy.

Jak już wspomniałam, decoupagem zainteresowałam się kilka lat temu, po długich poszukiwaniach, które pomogłyby mi zaspokoić moje "drzemiące" potrzeby artystyczne.

Tak to się zaczęło... spróbowałam i już pozostałam wierna decou.

Czarownica

Znalazłam, chyba na stronie Irytka taką piękną czarownicę.

Mam nadzieję, że nie będzie miał Irytek nic przeciwko, że pojawiła się ona również u mnie.

Bo to ja... cała...

| < Luty 2010 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
O autorze
Tagi

http://www.facebook.com/pracownia.margo


Katalog-blogow.pl


napisz do mnie
moja strona

Na Moim Allegro

W Mojej Pracowni

Licznik Odwiedzin, Licznik Wizyt

zegar

W większości prace prezentowane na moim blogu są dostępne w sklepiku.

Jeżeli któraś z prac „przypadła CI do gustu” i chciałbyś ją mieć, proszę o kontakt ze mną.

Wszystkie umieszczone na blogu opisy, teksty, zdjęcia i prace są mojego autorstwa i przeze mnie wykonane. Jeśli autorem jest ktoś inny to zamieszczam o tym informację. Proszę i nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich zdjęć, tekstów i prac bez mojej zgody.