Wpisy z tagiem: meble
niedziela, 05 lutego 2012
Tym razem... udało mi się wreszcie skończyć i obcykać wielkie wiadro czy bardziej wielki kubełek, który posłuży mojej małej na klocki wiecznie walające się po różnych miejscach. Kubełek z jednej strony zacieniowany i obdomkowany...
Kubełek z góry... z kolejną budką...
Kubełek z drugiej strony... celowo zaszalałam z cieniowaniem, gdyż moja mała lubi bardzo kolorowo, chyba jak wszystkie bąki...
A teraz, skończona jeszcze jesienią, "druga" komoda ("pierwszą" już dawno pokazałam) do pokoiku mojej małej hrabianki, bo tak ostatnio na siebie mówi. Jedna środkowa szuflada utrzymana w kolorze całej komody - w jasnym pastelowym beżu pod nazwą "dzika orchidea", a dwie zewnętrzne dodatkowo zostały przetarte fioletową farbą - dla odmiany z komodą "pierwszą", która ma odwrotna tonację.
Motyw pasujący do klockowego wiaderka, bądź odwrotnie... klockowe wiaderko pasujące do komody...
Jak widać na zdjęciach już dawno "zadomowiona" w pokoiku mojego maluszka.
niedziela, 29 sierpnia 2010
Korzystając z pięknej pogody tego lata zawzięłam się na pokój mojego krasnala, który niebawem tam sobie zamieszka. Między innymi różnymi pomysłami nastąpiła zmiana umeblowania. Może nie dosłownie, bo mebelki już wcześniej używane, ale potraktowane z powagą sytuacji i zmienione w odpowiednie tony. Na pierwszy ogień poleciał regał, który przyda się na książeczki i różne różności zabawkowe. I po przeróbce wygląda tak:
A tak wyglądał przed przeróbką. Zwykły brązowy i taki sobie smutny. ( z moją decoupage'ową rupieciarnią)
Na drugi rzut poszła komoda, która służyła już dobrych kilka lat. Z racji tego, że jest z tych mniejszych komódek ładnie się wkomponowała w pokoik Niusiuni. Komoda owa wyglądała tak:
A po spotkaniu z moją szlifierką, pędzlem, farbą i tym podobnymi gadżetami powstało takie oto małe arcydzieło...
... arcydzieło, z którego jestem dumna przeogromnie, bo komoda to już coś trudniejszego.
Cała komoda i regał są oszlifowane, a potem potraktowane przecierką w kolorze "dzika orchidea" duluxa. Do przecierki użyłam zwykłej gąbki i szmatki - przy regale, a tylko gąbki przy komodzie. Potem nastąpiły malunki, cieniowania i ozdoby. Na sam koniec użyłam lakieru poliuretanowego, aby nadał lekkiej starości i zmienił trochę nierównomiernie kolor. Zamysł był taki, że mebelki te mają pasować do istniejącej już w pokoju szafy na ciuszki maluszka i miałą się razem dobrze komponować.
W komodzie środkową szufladkę potraktowałam dodatkowo przecierką w kolorze fioletowym, by złamać całość mebelka. Dodatkowo została ozdobiona, jak widać, czudnymi soniami i ozdobnymi uchwycikami. A w nagrodę krasnal, mimo maleńkości, wyraził swój zachwyt piskiem i zaglądaniem do szuflad z radością nowego odkrycia. Słoniki zaś zostały pomacane i zatwierdzone wielkim szczerbatym uśmiechem. Spowodowało to ciąg dalszy... Teraz wiem, że druga komoda podzieli los swoich poprzedników i będzie pasować do reszty.
W razie zainteresowania pięknością komódki polecam się i czekam na zamówienia. Mogę stworzyć taka samą, bądź podobną.
|
Archiwum
O autorze
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Fajne ciekawe i pomocne
Moja galeria
Zaglądam, podglądam i podziwiam
Tagi
W większości prace prezentowane na moim blogu są dostępne w sklepiku. Jeżeli któraś z prac „przypadła CI do gustu” i chciałbyś ją mieć, proszę o kontakt ze mną.
Wszystkie umieszczone na blogu opisy, teksty, zdjęcia i prace są mojego autorstwa i przeze mnie wykonane. Jeśli autorem jest ktoś inny to zamieszczam o tym informację. Proszę i nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich zdjęć, tekstów i prac bez mojej zgody. |