Wpisy z tagiem: chustecznik

sobota, 11 grudnia 2010

Czas prezentów nastał.

Coraz bliżej Święta i należy już myśleć o mikołajowej pomocy, gdyż sam Mikołaj sobie nie poradzi.

Tak oto powstał komplecik, który może być razem i osobno zaadoptowany na prezent dla kogoś nam bliskiego. Polecam się i czekam na chętnego do nabycia owych bajkowych prezentówm.

Poniżej przedstawiam kilka fotek:

 

"zapisany chustecznik"

 chustecznik

 

ze strony drugiej...

chustecznik

 

w komplecie bądź osobno...

"zapisany chustecznik, lampion i łopatko-zakładka"...

wedle uznania...

komplecik

 

U mnie pomysłów wiele i w tym roku też postanowiłam obdarować swoich bliskich moim rękodziełem, ale czy mi się uda wygrać z czasem to zobaczymy.

Mam nadzieję, że zdążę jak należy pod choinkę w tym roku. Ha!

Już działam i tworzę...

Pozdrawiam i miłego dzionka życze Wam,

a ja lecę do dalszego wytwarzania prezentów...

niedziela, 04 lipca 2010

Kiedyś, dawno temu, powstał pewien anielski chustecznik, w rmach podziękowań dla mojej koleżanki. Później dowiedziałam się, że nie przepada Ona za aniołkami. Jednak było już za późno...

Mimo to, przyjęła prezent z wdzięcznością i wielką radością.

Chustecznik powstał w brązach i beżach z aniołami Raphaela. Wycracklałam go troszeczkę lekko wilgotną gąbeczką i powstał specyficzny efekt. Chciałam, aby pasował do łazienki Owej właścicielki.

Po pewnym czasie dostałam małe zapotrzebowanie, tejże właścicielki nieszczęsnego chustecznika, na pewnego rodzaju... korytko, rynienkę, na coś w czym mogłaby przechowywać pewne przybory do malowania, ale musi pasować... o dziwo!!... do chustecznika, który wkomponował się w otoczenie łazienki.

I w tak cudowny sposób powstała mała rynienka do kompletu na pędzelkowe przybory do makijażu...

Podumałam troszeczkę, a efekt oceńcie sami...

 

A to ten nieszczęsny chustecznik... (niestety zdjęcie mało kolorowe)

Znowu korytko w zbliżeniu...

Zaś świeczniki powstały w przypływie chwili i nastroju.

Stały brzydkie, szklane, kupione w sklepie -dobrze wszystkim znanym pod nazwą Ikea- jedynie kształtem cieszące oko. Nabyłam je przypadkiem, bo podobał mi się ich opływowy kształt. Wyjątkowo nie pasujące do niczego w moim domu i tak oto doczekały się małego retuszu. Teraz wyglądają na starocie wyciągnięte z babcinego kredensu... Oto chodziło... mam ci dwa piękne starocie... 

O autorze
Tagi

baner konkurs

napisz do mnie
moja strona

Na Moim Allegro

W Mojej Pracowni

Licznik Odwiedzin, Licznik Wizyt
zegar

W większości prace prezentowane na moim blogu są dostępne w sklepiku.

Jeżeli któraś z prac „przypadła CI do gustu” i chciałbyś ją mieć, proszę o kontakt ze mną.

Wszystkie umieszczone na blogu opisy, teksty, zdjęcia i prace są mojego autorstwa i przeze mnie wykonane. Jeśli autorem jest ktoś inny to zamieszczam o tym informację. Proszę i nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich zdjęć, tekstów i prac bez mojej zgody.