Wpisy z tagiem: jaja
piątek, 13 kwietnia 2012
... jajecznie. Kolejne dwa kompleciki, które wyszły spod mioch paluszków. Pokazuję je jeszcze teraz, ponieważ za chwilkę już będzie za późno i nie będę z jajami wyskakiwać w maju. Ten komplecik z różyczkami wyszedł mi bardzo podobny do tego z zeszłego roku, ale tak mi się bardzo podobał, że zrobiłam jeszcze jeden. Nie wiem czy wspominałam, że wszystkie jajeczka, które są w komplecikach, są drewniane i można śmiało nimi obracać. Nie biją się wcale. Są bardzo wdzięczne w obróbce i bardzo przypominają duże kurze jajeczka. Zdecydowanie tegoroczne są fajniejsze, od tych co miałam w zeszłym roku. Troszkę większe i ładniejszy mają kształt. Gładziutkie, że nic się nie zadziera i nie trzeba ich aż tak specjalnie traktować papierem ściernym, co za nimi przemawia bardziej niż za tymi zeszłorocznymi. Wszystko zależy od tego gdzie zakupimy i w jakim stanie, niestety nie zawsze widać jak co będzie się zachowywać. I komplecik potraktowany pasta strukturalną z przecierkami w tonacjach brązu. Bardzo delikatne i stonowane. Panie wciągnęły komplecik pod styl vintage.
czwartek, 12 kwietnia 2012
Jeszcze jeden tegoroczny komplecik jajeczny tym razem w kurki... tak bardzo wiosennie.
Bardzo delikatny z małą ilością ozdóbek, przez co tak skromnie bardzo. Jednak nie wszystkie ozdoby muszą być bardzo wytworne i świecące. Są zwolennicy ozdób bardzo stonowanych i nie krzykliwych wcale. Całe szczęście, że każdy z nas lubi coś innego
poniedziałek, 26 marca 2012
Jak obiecywałam, drucianego jajowania jeszcze nie zarzuciłam i wyplotłam takie oto ozdoby jajeczne. Drewniane jajeczka starannie pobielone oplotłam drucikiem. Ukręciłam z drucik tak, aby miały nóżkę i mogły swobodnie stać. Serduszkowa zawieszka, do powieszenia min. w oknie jako dekoracja, na klamce, uchwycie komody czy jako inna ozdoba. Moim zdaniem nie koniecznie świąteczno-wielkanocna, może służyć jako ozdoba całoroczna. Ozdobna zawieszka z dwoma jajkami. W podobnym stylu co poprzednia, ale jakże inna. Fajna robota ztym drucikiem, ale jak później paluszki bolą. Ale satysfakcja gwarantowana. Polecam
niedziela, 18 marca 2012
... ale na zupełnie inny sposób, niż zazwyczaj u mnie. Któregoś dnia podjechałam do składu budowlanego z zamiarem zakupu farby w sprayu, bo muszę przemalować wielki kosz na zabawki dla mojej małej panienki i pomyślałam, że może będzie troszkę łatwiej to uczynić w taki sposób sprayowy niż gąbeczką. Szukając odpowiedniej farby wpadł mi w łapki drut, nadający się idealnie do pomysłu, który w tamtej chwili własnie wpadł mi do głowy. Dużo się nia zastanawiając, nabyłam drogą kupna takowy drut i szybko do dzięła się zabrałam. I powstały takie ozdoby... już świątecznie i wielkanocnie. Najpierw przygotowałam drewniane jajeczka w wielkości kurzych jajek. Pomalowałam je bejcą, a później potraktowałam nie do końca "suchym pędzlem". Wyszły fajnie postarzone. Jak wyschły okręciłam je nabytym drucikiem. Skrzyneczkę również potraktowałam w taki sam sposób jak jajeczka, ale bez drucika. Lekko pobielona, a wygląda na mocno wyczerpanego starocia. Efekt jak najbardziej zamierzony.
To nie koniec mojej zabawy z drucianymi ozdobami. Troszkę się w to wciągnęłam, bo fajne rzeczy można powyginać. Paluszki troszkę później bolą, ale za to jaka frajda. Polecam i zapraszam.
piątek, 11 marca 2011
Znowu u mnie jajecznie, gdyż święta wielkanocne zbliżają się wielkimi krokami. Mówiłam sobie, że zrobię coś jeszcze innego i jeszcze coś, a ozdoby wielkanocne odchodziły na bok. Czas leci, a święta coraz bliżej. Trzeba więc brać się do pracy, bo ozdób mało a chciałoby się więcej. Tak też czynię i przedstawiam kolejny jajeczny komplecik w kurkowe ozdoby... w słonecznej scenerii...
Jajeczka troszeczkę zainspirowane jajami, które widziałam u Asket. Wykonane troszkę w technice country painting, jednak nie do końca, bo zmieszałam style. Efekt końcowy, na żywo, całkiem ciekawy i za razem uroczy. Mimo takiej mojej mieszaniny stylów już znalazły swój dom i właścicielkę, która nie mogła od nich oderwać swoich ślicznych oczu.
A tutaj jajeczka w towarzystwie pewnego lampionu, który musiał zaistniec dość szybko na świecie. Dużo pasty modelarskiej "aveo" na nóżce, aby w efekcie końcowym uzyskać lekko zniekształconą i krzywą nóżkę, co mi się udało. Aby uzyskac wklęsłe wzory użyłam stempelków sylikonowych, które bardzo lubię w takich sytuacjach. Dzięki nim można uzyskac fajny efekt 3D. Potem cieniowania używając kolorowych farb i nóżka na koniec pokryta lekko bejcą do postarzania lacca scurente.
Troszkę w innym świetle, gdzie widać spękania powstałe przy użyciu dwuskładnikowego crakle'a sottile stamperii. Cieniowania pittorico, crackle dwuskładnikowe, w spękania lak monachijski i trochę lacca scurente, dużo lakieru błyszczącego i na niektorych płatkać cieniutkie linie brokatu, ale tylko minimalnie podkreślone płatki róż.
Wiem, że dużo się dzieje na tym lampionie, ale chciałam żeby był zupełnie inny od tych co do tej pory wyszły z mojej pracowni. Udało mi się, i mimo tylu zdarzeń na tym lampionie to wszystko w sumie całkiem fajnie wygląda. Nazwałam lampion ten "zamgloną miłością", bo taki efekt udało mi się otrzymać. Na żywo znacznie ciekawiej to wygląda.
Pozdrawiam wszystkich i dziękuję, że do mnie zaglądacie.
piątek, 25 lutego 2011
Poprzednim postem i "aniołkowym obrazkiem" w krztałcie jaja zapowiedziałam moje jajeczne początki, tak więc tegoroczny sezon jajeczny uznaję za rozpoczęty... Na dzień dobry chciałam pochwalić się ze zdobytych i nabytych w niedawnym czasie umiejętności tworzenia pięknych jajowych szkatułek z wydmuszek strusich. Już od dawna męczyłam się z chęcią posiadania takowych, mówię o umiejętnościach, ale zawsze coś było pod górkę... Jednak po dość długim czasie udało się, z czego jestem bardzo rada. "Robota" cudna, choć pracochłonna, bo poza tym że to jajo, to technika decoupage używana może być do woli, jak i każda inna wedle uznania twórcy. Materiał wdzięczny, bo wszystke pomysły są realne i przyjmują się całkiem nieźle. Wiadomo tylko trzeba się napracować, aby wynik był godny. Polecam wszystkim lubiącym sporo zachodu nim praca zostanie zakończona, bo naprawdę fajny jest proces tworzenia takiego cacuszka i warty zachodu. Moje pierwsze, najpierwsiejsze strusiowe cacko, którego jeszcze nie skończyłam tak jak ma wyglądać, ale zdjąto małe wstawię, bo potem jak zwykle gdzieś mi zniknie. Jestem z niego ogromnie dumna...
Pozostało mi popracować troszkę nad cieniowaniami i ... jest jeszcze coś... ale o tym innym razem.
Poza tym w mojej małej pracowni powstał mały komplecik "różanych" sześciu jajeczek w pojemniczku w tych samych tonacjach...
...i myślę już o następnych...
A kolejne jajkowe szaleństwo w przygotowaniu... Pozdrawiam
wtorek, 06 kwietnia 2010
Święta, święta i już po świętach. Wielkie przygotowania jaj na pisanki i nie tylko jaj choć przede wszystkim, a tu niespodzianka... święta już minęły. Choć miło pogoda nam dopisała... nieprawdaż? Było pięknie, słonecznie i tak wiosennie, aż serduszko się radowało w przeciwieństwie do dzisiejszej aury za oknem... Jak się okazało jeszcze zawieruszyło się jedno jajo u mnie na warsztacie, które zostało wykończone i obstrykane aparatem. Jeszcze dobrze nie wyschło jak zostało nabyte przez koleżankę... Tak prezentuje się dyndając na drzewku... A tutaj na serwecie właścicielki jajka... Wykonanie jajka: Jajucho wykonane techniką decoupage przy użyciu pasty strukturalnej, która nadała taki nieco bałaganiarski wygląd, dzięki temu najbardziej mi się podoba. Wszystko wykonane tak jak w decoupage'u tradycyjnym. Deseczka z mdf wycięta w kształcie jajusia z dziurką na czubku, aby łatwiej się prezentowało po wykończeniu. Deseczka pomalowana została farbą podkładową, a później farbą w jasnym kolorze - pomalowana pędzlem. Kolejną warstwę farb już bardziej cieniowaną po środku jajeczka nałożyłam gąbeczką, gdyż moim zdaniem ładniej wtapiają się w siebie kolory. Ale aby się w siebie wtapiały użyłam opóźniacza do wysychania farb. Po wyschnięciu tła dodałam motyw kuraków wyrwany z serwetki i po wyschnięciu polakierowałam. Kolejnym ruchem było nałożenie pasty stukturalnej w kolorze białym, która zakryła częściowo przygotowane wcześniej tło. Po wyschnięciu wzięłam się za cieniowanie pasty i ptaszysk. Ostatnim etapem jest lakierowanie wielu warstw. Należy jednak uważać przy nakładaniu lakieru, aby nie pozbyć się wykonanych wcześniej nierówności pasty strukturalnej. I na tym jaju skończę jajowaty okres świąteczny, oczekując na wiele śłońca i pogody pięknej, czego i Wam odwiedzającym mnie tutaj na blogu życzę.
wtorek, 30 marca 2010
Tak jeszcze wracając do spraw jajowych popełniłam kilka, lecz nie do końca one jajowate są. Jaja płaskie wykonane z płyty mdf. Jajo przypominają jedynie kształtem. Zrobiłam tak na spróbowanie. Ciekawa efektu. Troszkę urzyłam podkładu, farb, crackla, konturówki, brokatu i past strukturalnych. I gotowe. Jaja są płaskie to nadają się nawet do powieszenia przy oknie czy ścianie. Malowane są ze stron obu, więc kolorowo i w domku i za oknem. A oto taki wyszedł sztuk. Trzy jajeczka... Jajeczko duże z jednej strony z kurką
To samo jajo z drugiej stronki z kogucikiem w troszkę innej tonacji kolorystycznej
Również duże jajo w żonkilki z obu stron...
Jajeczko z serii mniejszych wycracklane z kogucikiem
i z kurką z drugiej strony
I jeszcze jedno jajo z serii mniejszych
Jajusia już wyschnięte i oczekujące na powieszenie w domowych pieleszach ze świątecznym nastrojem. I na tym chyba koniec, w tym roku oczywiście, serii jajkarskiego wyrobu ozdób wielkanocnych. Ominęły mnie zajączki i baranki, tak więc mam z czym szaleć w następnej odsłonie wielkanocnej.
I tak na koniec mojego wpisu... robię to dziś, gdyż później - znając mnie - mogę nie zdążyć... Serdecznie pozdrawiam wszystkich zaglądających na mojego bloga i życzę świątecznego nastroju, spokoju ducha, smacznej pisanki, miłych Świąt Wielkanocnych oraz mokrego lanego poniedziałku.
wtorek, 16 marca 2010
Co do wiosny to pewnikiem był mały pokaz zimy, że jednak ona jest silniejsza, ale widzę już że zaczyna przegrywać i jej upór na nic się nie zda. Więcej wiary i pożegnamy się z nią aż do listopada. Zaraz nadejdzie wiosenka pełna soczystej zieleni i pąków na drzewach. Och cudownie pomyśleć, a zobaczyć... Zgodnie z obietnicą chciałam pokazać moje jajeczka popełniane wieczorami. Nie jest ich dużo, ale zawsze cosik na nadchodzące święta. Są to pierwsze jaja jakie wykonałam od bardzo dawna. Pamiętam czasy jaj tylko jako mała dziewczynka. Pomagałam malować mamie, albo inaczej Ona malowała je ze mną dla mnie. Teraz po wielu latach zastoju w jajecznym temacie postanowiłam coś wygmerać sama i oto są. Jaja są nietłukące, ale rzucanie nimi nie jest wskazane, bo grozi to niezadowoleniem duszy artysty. Wykonane ze styropianu ozdobione techniką decoupage. Zamierzony efekt końcowy został osiągnięty, bo miały wyglądać na porcelanowe. Ocena bliskich potwierdziła moje zamiary i to bez pytania, co mnie cieszy ogromnie. Jaja wykonane w większości metodą tradycyjnego decoupage'u. Materiał, podkład, farba, kolorowe cieniowanie, nadanie motywu i cieniowania motywów, duże ilości lakierowania, później szlifowanie i pozbycie się ewentualnych zadziorków, które doprowadzają mnie do szału, i kolejne lakierowanie na wysoki połysk. Połysk zamierzony jak wspominałam wcześniej. Jeszcze wizyta u wizażysty i gotowe. Kilka potraktowałam cracklem jednoskładnikowym, aby dodać im wieku, nie smrodu, tylko wieku. Tak na zakończenie muszę dodać, że to dość precyzyjna robota i dosyć czasochłonna, ale zadowalająca efektownie.
piątek, 05 marca 2010
Właśnie jestem na etapie wysychania jaj. Czeka je jeszcze trochę cieniowania, złocenia, jednym słowem dodania uroku, przypudrowania noska, lakieru i tym podobne upiększanie, ale najważniejsze są i się tworzą. A tu dużo... Wstawiam kilka zdjątek jaj w robocie... A dziełem końcowym chwalić się będę potem...
|
Archiwum
O autorze
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Fajne ciekawe i pomocne
Moja galeria
Zaglądam, podglądam i podziwiam
Tagi
W większości prace prezentowane na moim blogu są dostępne w sklepiku. Jeżeli któraś z prac „przypadła CI do gustu” i chciałbyś ją mieć, proszę o kontakt ze mną.
Wszystkie umieszczone na blogu opisy, teksty, zdjęcia i prace są mojego autorstwa i przeze mnie wykonane. Jeśli autorem jest ktoś inny to zamieszczam o tym informację. Proszę i nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich zdjęć, tekstów i prac bez mojej zgody. |