"Serduszko puka w rutmie cza-cza..."
Chociaż jestem już dużą dziewczynką, ale lubię bardzo serduszka. I w związku z tym, że był ostatnimi czasy dzień Świętego Valentego narobiłam troszkę serduszek. Serduszek, które miały ucieszyć kilka osób w tym i mnie, gdyż tworzenie ich sprawiało mi ogromną radość.
I oto i one: postarzone, popękane... zwykłe serduszka, a takie cieplutkie jak komuś je wręczamy...

I kolejne...

i jeszcze jedno...

I tak oto powstają... od niechcenia, z uczucia, z chęci, z przyjemności, z miłości...