Wpisy z tagiem: szkło
sobota, 26 marca 2011
Mimo, że lato jeszcze daleko naszło mnie w zimowe wieczory na ciepłe i pogodne buteleczki do wystroju kuchni. Tak mnie naszedł ogrodowo letni nastrój, że musiałam mu się poddać... Miały być moje, ale tak się podobały, że powędrowały sobie w świat. Powstały na osłodę i z myślą o naleweczkach, bo zaczynam powolutku zgłębiac ten temat. Marzy mi się taka pyszna słodziutka gruszkowa nalewka... może w tym roku mi się uda...
A buteleczka poszła w świat z podniesioną głową... Jak widzicie, crackle jednoskładnikowe, piękny i apetyczny wzór serwetkowy i cieniowania monohromatyczne utrzymane w tonacji ciepłego brązu oraz sporo lakieru średnopołyskującego.
W lawendach podobnie tylko kolorystyka zupełnie inna, a cieniowania tuaj w fioletach, ale również monohromatyczne. Inaczej położyłam crackle, bo nie na całej butelce tylko po przekątnej i dlatego powstały takie duże różnice w spękaniach (różnica w grubości położonego preparatu do spękań). Co osobiście mi się bardzo podoba. Między innymi dlatego lubię crackle jednoskładnikowe, bo można uzyskać łatwo różne efekty, nie koniecznie zawsze takie jakie się chce, ale... Pozdrawiam oglądających i moich wiernych odwiedzających.
czwartek, 20 maja 2010
Nie było mnie, a czas nieubłagalnie pędzi do przodu. Nim się zorientowałam kwiecień już się skończył, a zawsze miałam z nim problem, gdyż bardzo się dłużył. Pochłonęło mnie życie codziennej rzeczywistości. Sprawy, których nie można odkładać na potem. Każdy z nas ma obowiązki, z których nie możne zrezygnować. Są też pewne sprawy, warte innych poświęceń. Nawet tych malutkich. Zapach bzu, po bułgarsku Lulka, przypomniał mi, że muszę na chwilkę przysiąść i odsapnąć, aby nabrać troszkę sił na dalsze pomysły i cierpliwość do otaczającego nas świata. Jak pafnie... uff... Miałam również troszkę zamówień, z których staram się wywiązać jak należy, na czas i w miarę możliwości. I tym sposobem powstało kilka butelek, zegar dla mojej przyjaciółki jeszcze w fazie wykańczania, jak również tajemnicza skrzynka na prezent przyjaciółki znajomej i parę drobiazgów. Prace te pokażę w najbliższych odsłonach. A dzisiaj wstawię kilka zdjątek, czekających na swoją kolej w zakamarkach mojego kompa-Tadeyra. Zacznę od butelek...
W pojedyńczej odsłonie butla pisarza...
Butla muzyczna...
Jeszcze raz butla pisarza artysty w przybliżeniu...
Deseczki na wyrywane kalendarze. Każda inaczej wykonana... decoupage klasyczny, crackl i w stylu shabby chic...
i w innej odsłonie...
Postarzana ozdobna deseczka z bukietem bratków...
Deska zawieszka na klucze...
I w stylu bardziej romantycznym: anielska deska na klucze... tutaj jeszcze bez haczyków...
Lustro dla romantycznej Pani... Trzy deseczki- zakładki...
i druga strona...
Mała różana butelunia... I tak wreszcie udało mi się wstawić parę zdjęć, które czekały w kolejce od dawna. Niektórych rzeczy już nie mam, więc nie mam możliwości poprawienia jakości zdjęć, choć wiem że zdjęcia nie są w najlepszym wydaniu. Jednak to jedyne jakie posiadam. |
Archiwum
O autorze
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Fajne ciekawe i pomocne
Moja galeria
Zaglądam, podglądam i podziwiam
Tagi
W większości prace prezentowane na moim blogu są dostępne w sklepiku. Jeżeli któraś z prac „przypadła CI do gustu” i chciałbyś ją mieć, proszę o kontakt ze mną.
Wszystkie umieszczone na blogu opisy, teksty, zdjęcia i prace są mojego autorstwa i przeze mnie wykonane. Jeśli autorem jest ktoś inny to zamieszczam o tym informację. Proszę i nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich zdjęć, tekstów i prac bez mojej zgody. |